DOBRA NIE, definitywnie nie wytrzymam do 10 lipca, mam juz trzy rozdziały do przodu, więc jeden mogę dać, co nie?:') Oczywiście napisze ich więcej no ale.. suprajs madafaka haha:'') (zdalam sobie sprawę z tego, jaka jestem jebnieta, ale mniejsza, nie zwracajcie uwagi) Miłego czytania!:)
_________________
Do domu Charlotte wróciłam dosyć późno, bo dopiero o 19:00. Po posprzątaniu auli razem z Will'em poszliśmy coś zjeść do przytulnej, włoskiej knajpki. Bardzo dobrze czułam się w jego towarzystwie, był taki słodki. Ciągle szukał kontaktu ze mną. To trzymał mnie za rękę, to obejmował w talii... Nie przeszkadzało mi to. Wręcz przeciwnie. Chyba zaczynałam coś do niego czuć. Nie zalowalam tego, że oddałam pocałunek. Czułam się szczęśliwa, dawno już tak nie było. Will był kimś, kogo potrzebowałam. Był troskliwy, potrafił mnie rozbawić, wiedziałam ,że mogę mu ufać. I tak było. Ufałam mu.
Kiedy tylko przekroczyłam próg domu, Lottie podeszla do mnie zirytowana.
-Gdzieś ty była! Jest siódma wieczorem, normalna jesteś?! Wiesz jak ja się martwiłam?!- wrzasnęła, a ja tylko się rozesmialam. -No i z czego się tak cieszysz!
-Spokojnie, panikaro. Byłam z Will'em. -zarumieniłam się.
-No co ty! Z TYM Will'em?! Z jednym z najgorętszych facetów w szkole? Ah, racja, zapomniałam, przecież on jest w tobie na maxa zadużony od dłuższego czasu- zachichotała.
-Taa.. Z tym Will'em.- powiedziałam niesmialo.
-Dobra! Koniec tego dobrego! -zaciągnęła mnie do swojego pokoju i posadziła na łóżku. -Opowiadaj! Wszystko, od 'a' do 'z'!!
-Um... My... My tak jakby...- plątałam się w słowach. Wzięłam głęboki oddech.- Pocałował mnie- wykrztusiłam, zasmialam się nerwowo i opadlam na łóżko.
-ON CO? O mój Boże! Jess, to świetnie- wyszczerzyła się.
-Wiem.. Jeju, był taki uroczy, później zabrał mnie do tej słodkiej włoskiej knajpki niedaleko stąd.. Lottie, ja.. Myślę, że zaczyna mi na nim naprawdę zależeć- powiedzialam szczerze. Spojrzenie mojej przyjaciółki złagodniało.
-To rewelacyjnie, naprawdę. Zasługujesz na szczęście, a on ci je da, jestem tego pewna.- uśmiechnęła sie lekko. -Ale, jeżeli cię skrzywdzi, to go znajdę, utnę jaja i wiozę do słoika, później nakarmie nimi piranie. Kastracja, kochaniutka! -krzyknęła, a ja dostałam napadu niekotrolowanego śmiechu przez to, co powiedzialam. Po chwili poczułam, że mój telefon wibruje. SMS od Zayn'a. Kurwakurwakurwa. Zapomnialam o nim całkiem.
'Awww, zadziorna, lubię takie. Zakładasz sukienkę i koniec dyskusji, chyba nie chcesz żebym się złościł. Bądź gotowa równo o 19:00. Nie toleruje spóźnialstwa. xxx'
-Kto to? -zapytała Lottie.
-Za-Zayn.- wyjąkałam.
-Czego on od ciebie chce?
-Ja... Znaczy, on... On zaprosił mnie na randkę, do siebie, w piątek czyli... Czyli jutro! Kurwa! -wykrzyczałam.
-A ty się zgodziłaś? Jess, ty go nie znasz. Skąd wiesz że nic ci nie zrobi? Nie podoba mi się ten typ, jest jakiś podejrzany. Mam złe przeczucia, nie idź tam, błagam.
-Lottie, spokojnie. Jestem mu to winna. Jeżeli cię to uspokoi wezmę ze sobą gaz pieprzowy i nóż, okay?
-Ugh, nie żartuj sobie. Mam pomysł. Będziemy cały czas w kontakcie. Przyczepie ci do sukienki mały mikrofon. I kamerkę, będą wyglądać jak cekiny. Dostaniesz również kolczyk dzięki któremu będziesz mogla słyszeć co do ciebie mówię.- powiedziała z determinacją, a ja sie zasmialam, zrobiłam 'jazz'owe paluszki' i szepnęłam:
-Młodzi szpiedzy. Dobra, ale powiedz mi skąd masz taki sprzęt?!
-Kiedyś mój tata razem z mamą szli na jakiś bankiet, na którym miały być podroby ich obrazów no i potrzebowali dowodów- uśmiechnęła się.
-Aha. No dobra. Ogladnijmy 'If It Stay' , ploose? -zrobiłam szczenięce oczka.
-Znowu?!-jęknęła.- Ugh, zgoda- uśmiechnęłam się zadowolona z siebie .
-A tak na marginesie, dlaczego nie lubisz tego filmu?
-Bo jest mało prawdobodobny i przewidywalny. Laska po wypadku jakimś pieprzonym cudem wychodzi ze swojego ciała ,gania po całym szpitalu. Oh, i jeszcze kupę czasu zajmuje jej ogarniecie ze jest pierdolonym duchem. Na chuj ona do wszystkich mowi, skoro oni i tak jej nie widzą? No tak, jest jeszcze ten fagas. Tak ja kocha, ale zobacz, był w tej jebanej trasie i się praktycznie nie odzywal do niej. A koniec juz całkowicie jest przereklamowany. DZIEWCZYNA UMIERA SMUTECZEG. -kończy swoje wywody i przewraca oczami.
-Pff, nie znasz się. A poza tym, on ją kochal! -zrobiłam nadąsaną minę. -Dobra wstrzym ryj bo oglądam.
***
-JESS! Wstawaj, już druga po południu! Jeżeli chcesz zdążyć na czas się wyrobić, to lepiej rusz tą dupe z wyra i idź się ogarnąć!- krzyknęła Charlotte ściągając ze mnie kołdre. Mruknęłam niezadowolona, ale zwlokłam się z łóżka.
-Kobieto, ogarnij się, mam mnóstwo czasu. Spokojnie się wyrobie. -przewróciłam oczami.
-Nie zapominaj, że musimy przetestowac sprzęt. -skrzyżowała ramiona.
-Okay, okazy.Wstaje już, bez spiny. -ziewnęłam.
Poszłam do łazienki i wzięłam długi, relaksujacy prysznic. Użyłam mojego ulubionego szamponu o zapachu truskawek. Wyszlam spod prysznica, całe ciało nasmarowalam czekoladowym balsamem, założyłam szlafrok i postanowiłam zrobic sobie nawilżającą maseczkę do twarzy i pomalować paznokcie.
Włączyłam piosenkę 'Ain't Nobody' i zaczęłam pielęgnację twarzy.
Po zmyciu maseczki poszłam wybrać ciuchy. Zdecydowalam sie na(klik), a włosy związałam w kłosa. Postanowiłam nie nakładać zbyt dużo makijażu. Oczy musnęłam maskarą, zrobiłam cienkie kreski eyelinerem, a na usta nałożyłam blyszczyk. Spojrzałam na zegarek i o mało oczy mi z orbit nie wyskoczyły, była już 18:55. Za PIĘĆ minut miałam spotkać się z Zayn'em. Nagle zaczęłam się strasznie denerwować. Zaczęłam nerwowo chodzić po pokoju, ciągle sprawdzalam czy podsłuch nie jest widoczny- nie byl. Na szczęście. Nagle do pokoju weszła Lottie.
-Za chwilę tu będzie. Powodzenia- przytuliła mnie.
Po chwili uslyszalam dzwonek do drzwi. Wzięłam głęboki oddech i poszłam otworzyć drzwi. Po drugiej stronie przywital mnie Zayn z czerwoną różą w ręku.
-Część, piękna- uśmiechnął się uwodzicielsko i dał mi buziaka w policzek..
________________
Co wy na to, żebym dawała w opowiadaniu takie linki, które przedstawiałyby właśnie stroje, albo jakieś miejca czy cos takiego. Łatwiej będzie to wszystko Wam sobie wyobrazić ?:)
Jestem bardzo ciekawa co planuje Malik..O.o Czekam na nexta;*
OdpowiedzUsuńAwgshjdbs Jeju,Zayn jest zaje*isty!!! <3 :'D
OdpowiedzUsuńI weź,tylko niech ona nie poczuje nic więcej do Will'a,błagam.
Ogólnie cudeńko!!^_^
Czekam na następny rozdział :-) .
I możesz dawać te linki,na pewno się przydadzą :v .